32-084 Morawica, Morawica 260

Uziemienie rusztowania – kiedy jest wymagane i jak je udokumentować?

Metalowe rusztowanie wieżowe ustawione na zewnątrz, w tle napowietrzne linie energetyczne

Uziemienia wymaga każde rusztowanie zbudowane z elementów metalowych i ustawione na zewnątrz budynku. Razem z uziemieniem konstrukcja powinna mieć instalację piorunochronną, oporność uziemienia mierzona prądem przemiennym o częstotliwości 50 Hz nie powinna przekraczać 10 omów, a protokół z pomiaru sporządza elektryk z odpowiednim świadectwem kwalifikacji.

To cztery zdania, które rozstrzygają większość sporów na budowie. Poniżej rozwijamy każde z nich, bo diabeł siedzi w rozmieszczeniu uziomów, w tym, kto może podpisać pomiar, i w tym, co się dzieje, gdy rusztowanie zostaje obudowane siatką albo stoi dłużej niż przewidywano.

Kiedy uziemienie rusztowania jest obowiązkowe?

Kryterium jest proste i nie zależy od wysokości konstrukcji ani od tego, jak długo ma stać. Liczą się dwie rzeczy naraz: rusztowanie jest wykonane z elementów metalowych i stoi na zewnątrz. Jeżeli oba warunki są spełnione, konstrukcja powinna zostać uziemiona i wyposażona w instalację piorunochronną.

W praktyce oznacza to, że uziemienia wymaga niemal każde rusztowanie elewacyjne, jakie Państwo postawią. Rusztowanie ramowe ze stali stojące przy ścianie budynku spełnia oba warunki od pierwszego dnia, także wtedy, gdy ma zaledwie dwa poziomy robocze i ma stać dwa tygodnie.

Częste nieporozumienie dotyczy budynków, które same mają instalację odgromową. Fakt, że obiekt jest chroniony, nie zwalnia automatycznie z uziemienia rusztowania. Rusztowanie jest osobną konstrukcją metalową, przewodzącą, o własnej geometrii i własnym kontakcie z gruntem, a to, czy i jak można je włączyć w istniejący układ ochrony obiektu, jest decyzją osoby z uprawnieniami, nie decyzją brygadzisty. Jeżeli rusztowanie ma zostać połączone z instalacją budynku, musi to wynikać z rozwiązania przyjętego przez elektryka i zostać potwierdzone pomiarem.

Drugie nieporozumienie dotyczy rusztowań wewnątrz hal. Tam warunek „na zewnątrz” nie jest spełniony, więc wymóg instalacji piorunochronnej odpada, ale nie znika kwestia połączeń wyrównawczych, jeżeli w pobliżu pracują urządzenia elektryczne albo prowadzone są prace spawalnicze. To osobny temat i osobna ocena.

Czym różni się uziemienie od instalacji piorunochronnej?

Te dwa pojęcia bywają używane zamiennie i stąd bierze się część błędów na budowie. Uziemienie to połączenie konstrukcji z gruntem, którego zadaniem jest odprowadzenie ładunku i wyrównanie potencjałów. Instalacja piorunochronna to układ, który ma przejąć i bezpiecznie sprowadzić do ziemi prąd wyładowania atmosferycznego.

Standardy BHP traktują je łącznie – metalowe rusztowanie na zewnątrz ma być uziemione i mieć instalację piorunochronną. W praktyce wykonawczej jedno wynika z drugiego, bo to ten sam układ uziomów obsługuje oba zadania, ale zakres obliczeń i dobór przekrojów są inne, gdy mówimy o odprowadzeniu ładunku statycznego, a inne, gdy trzeba przewidzieć prąd udarowy.

Dla Państwa jako inwestora albo generalnego wykonawcy praktyczna konsekwencja jest jedna: w protokole ma się znaleźć wynik pomiaru, a nie deklaracja, że „rusztowanie zostało uziemione”.

Jaka oporność uziemienia jest dopuszczalna?

Oporność uziemienia mierzona prądem przemiennym o częstotliwości 50 herców nie powinna przekraczać 10 omów.

Na wynik pomiaru wpływa przede wszystkim grunt. Ta sama liczba uziomów da inny rezultat na wilgotnej glinie, a inny na suchym piasku albo na przemarzniętej ziemi w styczniu. Dlatego układ uziomów projektuje się pod konkretną działkę, a nie przepisuje z poprzedniej budowy, i dlatego pomiar wykonany we wrześniu nie musi się obronić w lutym.

Jak rozmieścić uziomy przy długiej elewacji?

Odległość pomiędzy uziomami nie powinna przekraczać 12 metrów.

Rusztowanie elewacyjne na długiej ścianie budynku - przykład ciągu wymagającego kilku uziomów
Przy ciągu tej długości jeden uziom nie wystarczy – rozstaw liczy się wzdłuż całej konstrukcji.

To najczęściej mylona liczba w całym temacie. Spotykają Państwo w sieci sformułowanie, że uziomy mają być oddalone o „co najmniej 12 metrów”, co odwraca sens wymagania. Chodzi o maksymalny rozstaw, nie o minimalny – uziomy mają być rozłożone gęsto, a nie rzadko, bo celem jest równomierne odprowadzenie ładunku wzdłuż całej konstrukcji.

Praktyczny przelicznik dla planowania wygląda tak:

Długość ciągu rusztowaniaMinimalna liczba uziomów
do 12 m2
24 m3
40 m4
60 m6
100 m9
Minimalna liczba uziomów wynikająca z maksymalnego rozstawu 12 metrów.

Są to wartości wynikające wyłącznie z zasady maksymalnego rozstawu. Ostateczną liczbę ustala osoba wykonująca układ, bo wpływ ma także rodzaj gruntu i to, czy poszczególne punkty osiągają wymaganą oporność.

Przy narożnikach i przy rusztowaniach obejmujących budynek z kilku stron układ planuje się tak, żeby każdy ciąg miał własne punkty, a nie żeby jeden uziom obsługiwał dwie ściany. Rusztowanie otaczające budynek z czterech stron to w praktyce cztery osobne ciągi, a nie jeden obwód o sumarycznej długości.

Jeżeli rusztowanie jest rozbudowywane w trakcie robót, a dostawiane pola wychodzą poza pierwotny obrys, układ uziomów trzeba uzupełnić i pomiar powtórzyć. Dostawienie dwóch pól to nie jest zmiana kosmetyczna, jeżeli oddala skrajny stojak od najbliższego uziomu o kilkanaście metrów.

Szukają Państwo dostawcy rusztowań, który przekazuje konstrukcję razem z kompletem dokumentacji odbiorowej?

JJG Rusztowania działa od 1985 roku, z siedzibą w Morawicy pod Krakowem i filią w Warszawie od 2008 roku. Montaż prowadzimy własnymi ekipami, z zapleczem inżynieryjno-technicznym, a do wynajęcia mamy 100 000 m² rusztowań.

Skontaktuj się – tel. 12 285 65 85

Jak wykonać uziemienie rusztowania krok po kroku?

Kolejność czynności wygląda tak samo niezależnie od skali budowy, różni się tylko liczbą punktów.

Pierwszy krok to rozpoznanie terenu, jeszcze przed montażem. Sprawdza się rodzaj gruntu, jego wilgotność oraz przebieg instalacji podziemnych, bo uziom pionowy wbijany w nieznane miejsce potrafi trafić w kabel albo w przyłącze. Na tym etapie ustala się też, gdzie w ogóle da się umieścić uziomy – utwardzony parking albo kostka brukowa wokół budynku zmieniają rozwiązanie.

Drugi krok to wyznaczenie punktów zgodnie z zasadą maksymalnego rozstawu 12 metrów i z uwzględnieniem narożników.

Trzeci krok to wykonanie samych uziomów i połączeń. Do łączenia konstrukcji z uziomem stosuje się przewody o przekroju dobranym przez elektryka, a połączenie z rusztowaniem wykonuje się na stałe, do elementu nośnego, a nie do przypadkowego fragmentu poręczy czy do podestu. Połączenie musi być pewne mechanicznie i mieć zapewniony kontakt elektryczny – tu przegrywają rozwiązania prowizoryczne, bo styk przez warstwę cynku, farby albo rdzy potrafi wywrócić wynik pomiaru. Z tego samego powodu warto kontrolować stan złączy rusztowaniowych, przez które przechodzi ciągłość elektryczna konstrukcji.

Czwarty krok to pomiar rezystancji i sporządzenie protokołu. To jedyny moment, w którym powstaje dowód, że układ działa.

Piąty krok to wpisanie wyniku do dokumentacji odbiorowej rusztowania, o czym za chwilę.

Kto może wykonać pomiar i podpisać protokół?

Protokół z pomiaru rezystancji uziemień sporządza elektryk z odpowiednim świadectwem kwalifikacji, oznaczanym jako D i E – czyli uprawnieniami dozorowymi i eksploatacyjnymi.

To nie jest formalność do odhaczenia. Pomiar rezystancji uziemienia wykonuje się miernikiem do tego przeznaczonym, metodą, która daje wynik porównywalny z wymaganiem, czyli przy prądzie przemiennym o częstotliwości 50 Hz. Odczyt z przypadkowego multimetru nie jest pomiarem rezystancji uziemienia i nie obroni się przy kontroli.

Kierownik budowy ani monter rusztowań, nawet z aktualnymi uprawnieniami z egzaminu przed komisją Sieci Badawczej Łukasiewicz, nie zastąpi tu elektryka. Monter odpowiada za to, że konstrukcja jest zbudowana zgodnie z dokumentacją i że punkty połączeń są wykonane, ale za wynik elektryczny odpowiada osoba z kwalifikacjami D i E.

Co musi znaleźć się w protokole uziemienia?

Protokół ma udowodnić trzy rzeczy: co mierzono, czym mierzono i jaki był wynik. W praktyce oznacza to następujący zestaw informacji.

  • Identyfikacja obiektu i rusztowania – adres, oznaczenie konstrukcji, zakres, którego pomiar dotyczy. Przy dużych realizacjach, gdzie rusztowanie stoi na kilku ścianach, warto rozbić to na sekcje, bo inaczej nie da się później wykazać, której części dotyczył który wynik.
  • Lokalizacja i liczba uziomów wraz ze szkicem rozmieszczenia. Szkic jest tym elementem, który najczęściej się pomija, a to on pozwala w trakcie przeglądu sprawdzić, czy układ nadal odpowiada aktualnemu obrysowi rusztowania.
  • Rodzaj i numer seryjny miernika oraz data jego ostatniego wzorcowania. Bez tego wynik jest liczbą bez pokrycia.
  • Zmierzone wartości rezystancji dla każdego punktu osobno, nie tylko wartość najkorzystniejsza.
  • Warunki pomiaru – data, temperatura, stan gruntu. Przy wyniku bliskim granicy 10 omów to właśnie te dane tłumaczą później, dlaczego kolejny pomiar wypadł inaczej.
  • Dane i podpis osoby wykonującej pomiar wraz z numerem świadectwa kwalifikacji oraz podpis odbierającego.

Jak uziemienie wiąże się z odbiorem rusztowania?

Bezpośrednio, i to jest punkt, który najczęściej zaskakuje wykonawców. Protokół odbioru rusztowania zawiera pozycję „oporność uziomu”. Oznacza to, że bez wykonanego pomiaru nie da się poprawnie wypełnić protokołu odbioru, a bez protokołu odbioru rusztowanie nie powinno zostać dopuszczone do użytkowania.

Kolejność jest więc taka: montaż, uziemienie, pomiar rezystancji, dopiero potem odbiór techniczny i przekazanie do użytkowania. Odwrócenie tej kolejności – najpierw wpuszczenie ludzi na rusztowanie, potem wezwanie elektryka – jest częstą praktyką i częstą przyczyną problemów przy kontroli.

Więcej o samym odbiorze i o tym, co jeszcze sprawdza się przed dopuszczeniem konstrukcji do pracy, opisaliśmy we wpisie Odbiór rusztowania – kiedy wymagany i co zawiera protokół?.

Kiedy pomiar trzeba powtórzyć?

Uziemienie nie jest czynnością jednorazową, bo zmienia się i konstrukcja, i grunt pod nią.

Pomiar należy powtórzyć po każdej rozbudowie rusztowania, która zmienia jego obrys, po przestawieniu konstrukcji, po pracach ziemnych w pobliżu uziomów oraz po zdarzeniach, które mogły naruszyć połączenia – uderzeniu sprzętu, osunięciu gruntu, silnej wichurze.

Osobnym powodem do ponownego sprawdzenia jest obudowanie konstrukcji osłoną. Siatka albo plandeka zmienia obciążenia działające na rusztowanie i wymusza przeliczenie kotwień, a razem z nowymi punktami mocowania zmienia się też obrys konstrukcji – wymagania dotyczące osłon zebraliśmy we wpisie Jak zabezpieczyć rusztowanie i teren wokół budowy?

Osobna sytuacja to długi czas stania rusztowania. Konstrukcja postawiona na wiosnę i użytkowana do grudnia pracuje w zupełnie innych warunkach gruntowych niż w dniu pomiaru. Stan uziemienia jest jednym z elementów sprawdzanych podczas przeglądów okresowych, co opisaliśmy we wpisie Przeglądy rusztowań – kto je wykonuje i jak często?. Podczas przeglądu weryfikuje się ciągłość połączeń i stan przewodów uziemiających, a przy wątpliwościach zleca ponowny pomiar.

Warto też pamiętać, że instalacji uziemiającej nie demontuje się na początku prac rozbiórkowych. Dopóki konstrukcja stoi i pracują na niej ludzie, ochrona ma działać – uziemienie schodzi jako jeden z ostatnich elementów.

Co zmienia sąsiedztwo linii energetycznej?

Rusztowanie postawione przy kamienicy w sąsiedztwie napowietrznej sieci trakcyjnej
Przewody nad terenem robót zmieniają całą procedurę – uziemienie nie zastępuje zachowania odległości bezpiecznych.

Jeżeli rusztowanie ma stanąć w pobliżu napowietrznej linii energetycznej, uziemienie przestaje być głównym tematem, a staje się jednym z elementów znacznie szerszej procedury.

Standardy BHP traktują prace w sąsiedztwie linii energetycznych jako osobne zagadnienie, z własnym zestawem wymagań. W praktyce oznacza to, że przed montażem trzeba ustalić przebieg i parametry linii, zachować wymagane przepisami odległości bezpieczne od przewodów, a jeżeli nie da się ich zachować – uzgodnić z gestorem sieci wyłączenie napięcia albo zastosowanie osłon na czas robót.

Uziemienie samo w sobie nie chroni przed zbliżeniem konstrukcji do przewodu pod napięciem. To jest najgroźniejsze złudzenie w tym temacie: rusztowanie prawidłowo uziemione, ale postawione za blisko linii, pozostaje śmiertelnie niebezpieczne. Jeżeli linia przebiega nad terenem robót albo wzdłuż elewacji, decyzja o sposobie prowadzenia prac zapada przed przywiezieniem pierwszego elementu, nie po postawieniu konstrukcji.

Jak wygląda uziemienie rusztowania jezdnego?

Rusztowanie jezdne komplikuje sprawę z oczywistego powodu – zmienia położenie, a uziom jest przypisany do miejsca.

Konstrukcja przemieszczana w trakcie prac nie ma trwałego połączenia z gruntem w jednym punkcie, więc rozwiązanie dobiera się pod sposób użytkowania. Przy pracach wewnątrz hali kwestia instalacji piorunochronnej odpada, bo warunek „na zewnątrz” nie jest spełniony. Przy pracach na zewnątrz każde nowe stanowisko oznacza konieczność ponownego zapewnienia ochrony na czas postoju.

Niezależnie od uziemienia obowiązuje zasada, że rusztowanie jezdne na stanowisku pracy musi być unieruchomione, na przykład przez zamknięcie hamulców na kołach. To wymaganie dotyczy stateczności, ale w praktyce idzie w parze – konstrukcja, która się nie przemieszcza, ma też stabilne połączenie ochronne.

Jakie błędy najczęściej popełnia się przy uziemianiu rusztowań?

  • Podłączenie przewodu do poręczy albo do podestu zamiast do stojaka. Element nośny ma pewne połączenie z resztą konstrukcji, poręcz może być wymieniona albo zdemontowana w trakcie robót.
  • Jeden uziom na całą elewację. Przy konstrukcji dłuższej niż 12 metrów to rozwiązanie z definicji niezgodne z wymaganiem dotyczącym rozstawu.
  • Połączenie wykonane przez warstwę farby lub silnej korozji. Styk wygląda na zrobiony, a rezystancja przejścia rośnie.
  • Pomiar wykonany raz, na początku, i uznany za ważny przez cały sezon.
  • Protokół bez szkicu rozmieszczenia uziomów, przez co po dwóch miesiącach nikt nie potrafi wykazać, czy układ odpowiada aktualnemu rusztowaniu.
  • Traktowanie instalacji odgromowej budynku jako automatycznego zwolnienia z uziemienia rusztowania.

Najczęściej zadawane pytania

Czy rusztowanie stojące tydzień też wymaga uziemienia? Tak. Wymóg nie zależy od czasu, przez jaki konstrukcja ma stać, tylko od tego, że jest metalowa i znajduje się na zewnątrz.

Czy rusztowanie wewnątrz budynku trzeba uziemiać? Wymóg dotyczący uziemienia i instalacji piorunochronnej odnosi się do rusztowań metalowych ustawionych na zewnątrz. Przy pracach wewnątrz decyduje ocena warunków – w szczególności sąsiedztwo instalacji elektrycznych i charakter prowadzonych prac.

Ile uziomów potrzeba przy elewacji 60 metrów? Co najmniej sześć, bo odległość między uziomami nie powinna przekraczać 12 metrów. Ostateczną liczbę ustala osoba wykonująca układ, biorąc pod uwagę geometrię rusztowania i rodzaj gruntu.

Czy monter rusztowań może wykonać pomiar? Nie. Protokół z pomiaru rezystancji sporządza elektryk z odpowiednim świadectwem kwalifikacji D i E.

Co zrobić, gdy pomiar wypada powyżej 10 omów? Trzeba poprawić układ – najczęściej przez dołożenie uziomów, zwiększenie ich długości albo poprawę połączeń. Ponowny pomiar potwierdza skuteczność zmiany, a oba wyniki zostają w dokumentacji.

Jak długo przechowywać protokół? Przez cały okres użytkowania rusztowania protokół musi być dostępny na budowie razem z pozostałą dokumentacją odbiorową. Po zakończeniu robót zostaje w dokumentacji wykonawcy.

Przeczytaj także

Opublikowano
Umieszczono w kategoriach: Blog

Autor: Krzysztof Mendel

Krzysztof Mendel - kierownik montazu w JJG Rusztowania. Nadzoruje prace ekip montazowych i odpowiada za prawidlowy, zgodny z dokumentacja techniczna oraz normami PN-EN montaz rusztowan systemowych Plettac (SL70 i Contur) na obiektach realizowanych przez firme. W codziennej pracy zajmuje sie doborem konfiguracji rusztowania pod konkretna elewacje lub konstrukcje, kotwieniem, statecznoscia konstrukcji oraz przygotowaniem rusztowania do odbioru technicznego. Materialy na blogu JJG opiera na praktyce z budow.